środa, 22 grudnia 2010

Cierpliwość cnotą inwestora

Pieniądze nie lubią pośpiechu, emocji, hałasu. 

Dziś chciałbym napisać o głównej cnocie inwestora, kluczowej moim zdaniem w odnoszeniu sukcesu w inwestycjach kapitałowych na rynkach finansowych. Cnotą tą jest cierpliwość i wytrwałość w realizacji strategii inwestycyjnej. Wbrew pozorom to niełatwa do wytrenowania cecha, a szalenie przydatna do inwestowania w kontrakty lub forex, która często może być po prostu indywidualną przypadłością charakteru każdego inwestora. Jeśli nie ma się tego w sobie należy ją wytrenować.

Oceniając swoje własne transakcje na rynku finansowym mogę jednoznacznie stwierdzić, iż bardzo mocną przewagę przy podejmowaniu decyzji uzyskuje się gdy się ma stan psychiczny który mogę określić jako świeżość emocjonalną. Wynika to z kilku czynników. Po pierwsze nie jest się obciążonym jakąś pozycją czy oczekiwaniem rynku co do konkretnego zachowania. Nie wolno również odnosić się do rynku z chęcią rewanżu, z podejściem mam serię strat – na pewno następna transakcja będzie udana. Nie można do transakcji podchodzić bez przygotowania na zasadzie, a co tam, zajmę pozycję długą, przecież jakoś to będzie. Inwestowanie to ma być chłodna, biznesowa kalkulacja.

Straty są potrzebne by nauczyć się gry, odnaleźć swój styl tradingu. Generalnie powyższa uwaga skierowana jest do techników, kierujących się wykresami, czyli grającej na historii ceny danego waloru. Osoby inwestujące fundamentalnie np. w akcje przedsiębiorstw mają wielki spokój. Kupić i trzymać, nieważne co z kursem, ważne będą kolejne raporty finansowe publikowane z reguły raz na kwartał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz